Uwaga Spoiler!

Spodziewałam się czegoś więcej

Burza - Julie Cross

W literaturze podróżowanie w czasie pojawia się dosyć często. Chociaż sama idea jest ciekawa to niestety często fabuła, w którą to podróżowanie jest wplecione, pozostawia wiele do życzenia. Trafiają się czasem perełki, ale niestety "Burza" nie może się do nich zaliczać. Jest to książka, na której się zawiodłam, ponieważ spodziewałam się czegoś co najmniej fajnego, a dostałam niemalże kopię filmu "Efekt motyla".

 

Fabuła nie jest identyczna jak w filmie, ale podróżowanie w czasie jest bardzo podobne, choć główny bohater nie zawsze może zmieniać przyszłość zmieniając coś w przeszłości. Standardowo pojawia się wątek miłosny i dziewczyna, którą za wszelką cenę trzeba uratować. Niestety w niemalże każdej wersji jest duże prawdopodobieństwo, że spotka ją coś złego, bowiem na głównego bohatera czyhają Wrogowie Czasu, którzy chcą pozyskać go w swoje szeregi, aby za pomocą jego DNA stworzyć postać, która będzie doskonała w swoich skokach w czasie. Tak się składa, że Jackson ją poznaję. A ona pokazuje mu świat przyszłości, który nie jest kolorowy. Nasz bohater za wszelką cenę próbuje wszystko poukładać tak, jak powinno być. Niestety to nie jest takie proste. Nieważne, którą przeszłość zmienia, bo coś i tak nie idzie po jego myśli. Na zakończenie pojawia się wielkie rozmyślanie i ostateczna decyzja, która chyba nikogo, kto widział "Efekt motyla", nie zaskoczy.

 

Rozważałam też odłożenie książki na bok bez kończenia, ponieważ akcja rozpoczyna się gdzieś około 200 strony, co na nieco ponad 400 stronicową książkę to dość sporo. Potem nagle akcja rozkręca się na dobre i trwa do samego końca, ale to chyba nie za dobrze świadczy o książce. Lubię, kiedy książka ma swego rodzaju wprowadzenia, które może mieć nawet 50-100 stron, ale bez przesady, prawda? Idąc dalej bohaterowie też pozostawiają wiele do życzenia, bo są nijacy. Z żadnych z nich nie potrafiłam choć w małej części się utożsamić. Jackson myśli wciąż o swojej ukochanej, która w swojej młodszej wersji zachowuje się jak typowa nastolatka, a w swojej starszej zgrywa niedostępną. Oczywiście wszystko krąży tylko wokół jej związku z Jacksonem. Mamy też Adama, ich przyjaciela, który jest wszystko wiedzącym kujonem i kropka. Mamy ojca Jacksona, który ukrywa dużo rzeczy i nie wiadomo, czy jest dobry czy zły. Mamy jego szefa, który jest zły. I mamy jeszcze kilka innych postaci, które nie są ani trochę skomplikowane. Szczerze? Nuda.

 

Jedyne momenty, które mi się podobały to te, kiedy Jackson odkrywał prawdę o podróżach w czasie, chociaż zabrakło trochę jakiś ciekawych rzeczy z fizyki czy chemii, które w jakiś ciekawy sposób mogłyby tłumaczyć jego umiejętność. Niestety nic z tego. Dlatego też nie polecam tej książki innym osobom, bo to będzie w dużej mierze jedynie strata czasu. No chyba, że bardzo podobał Wam się "Efekt motyla" i chcecie przeczytać coś w podobnym tonie, choć uważam, że film był o niebo lepszy.