Nie można niczego przewidzieć

Dni krwi i światła gwiazd - Taylor Laini

Pamiętam pierwszą część "Córkę dymu i kości", która bardzo mnie urzekła i spodobała się. Nie mogłam się doczekać drugiej części, którą w końcu udało mi się wypożyczyć z biblioteki. Kiedy już znalazła się w moich rękach, nie mogłam się od niej oderwać i czytałam, czytałam... Aż wreszcie dotarłam do końca. Odkładałam ją z uczuciem spełnienia, bo właśnie tego oczekiwałam od książki. Właściwie to oczekiwałam mniej niż dostałam.

 

"Dni krwi i światła gwiazd" to książka, której dalszego ciągu nie da się przewidzieć. Z niektórymi książkami mi się udało i szybko domyślałam się, jak to się skończy. Tutaj było inaczej. Do samego końca zastanawiałam się jak będzie układać się między Karou a Akivą, ponieważ wbrew pozorom z pierwszej części nie są szczęśliwą parą. Akcja w tej książce podobnie jak w poprzedniej nie jest zawrotna, ale to nie przeszkadza w spójności książki i lekkiemu czytaniu, choć druga część jest chyba cięższa od pierwszej. Wszystko to, co ma miejsce - tego nie da się przewidzieć. Może się wydawać, że coś się wydarzy i czasem uda się odgadnąć, ale to tylko zgadywanie. Nie da niczego przewidzieć na pewno. Sama myślałam, że część rzeczy się wydarzy i one faktycznie się działy, ale obrót spraw był zaskakujący. Niestety nie powiem, o co konkretnie mi chodzi, gdyż nie chcę spoilerować. Warto jednak wziąć książkę o ręki i się z nią zapoznać od początku do końca. Jeśli jednak nie czytało się pierwszej części to radziłabym do niej wrócić, gdyż "Dniach krwi i światła gwiazd" znajdziemy do niej odniesienia, a warto zrozumieć tę historię od samego początku do samego końca.

 

Nie da się inaczej jak polecić tę książkę czytelnikom, którym temat aniołów się nie znudził, chociaż Taylor Laini podaje w swojej serii zupełnie nowe spojrzenie na te boskie istoty, jednocześnie umieszczając w swojej powieści te diabelskie. Wydawałoby się, że przeciwieństwa się przyciągają, bo tak było w poprzedniej części, ale druga jest w tej kwestii zaskoczeniem, choć pewnie właśnie powiedziałam za dużo. Nie mniej jednak jestem ciekawa dalszego ciągu i z niecierpliwością czekam na kolejną część. Pewnie jak już będą wszystkie to zapoznam się z tą historią jeszcze raz.