Idealny świat też ma swoje wady

Dobrani - Ally Condie

W dzisiejszych czasach dużo książek młodzieżowych jest pisanych byle jak, byle były. Może i przyjemnie się je czyta, ale zazwyczaj niewiele wnoszą do życia. Nie uczą nic nowego. Są tylko historią, która być może się wydarzyła albo została od początku do końca zmyślona. Może nawet coś sobą reprezentuje, ale zazwyczaj ciężko jest znaleźć taką książkę. Zwłaszcza, jeśli doklejone jest do niej miano romansu, choć osobiście nie mam nic do tego typu książek, nie lubię, gdy wszystko rozwiązuje się w prosty sposób i mamy szczęśliwe zakończenie. Na całe szczęście w ręce wpadli mi "Dobrani" Ally Condie. Jest to książka zawierająca romans, który jest głównym wątkiem w całej książce, ale oprócz niego mamy do czynienia z innymi wątkami, które we mnie obudziły silne emocje. A to chodzi w dobrej książce, prawda?

 

"Dobrani" to historia opowiadana przez główną bohaterkę, którą jest Cassie. Poznajemy ją w momencie, gdy wybiera się na swoją własną Ceremonię Doboru, gdzie pozna swojego Wybranka, z którym spędzi życie. Otóż to Społeczeństwo wybiera wszystko, co dotyczy jego mieszkańców. Ono wie najlepiej, co dla każdego z osobna jest najlepsze. Poprzez wiele lat prowadzono liczne badania, które pozwoliły wyeliminować wiele chorób i pozwolić wieść ludziom idealne życie w zdrowiu. Życie każdego człowieka jest zaplanowane. Jeśli nadaje się do rozrodu, w wieku 17 lat udaje się na Ceremonię Doboru, gdzie poznaje swoją drugą połowę, z którą może spłodzić dzieci. Praca jest przydzielana według predyspozycji. Posiłki są dobierane do każdej osoby i nie można się nimi dzielić z innymi. Życie kończy się w swoje 80 urodziny. I koniec kropka. Wszystkie odstępstwa to Naruszenia, które mogą spowodować wyeliminowanie danego osobnika ze Społeczeństwa. Wszyscy są obserwowani niemalże na każdym kroku, a cisza nocna nie pozwala na opuszczanie domu. Wszystko to dla dobra ludzi. Dla ich bezpieczeństwa. Czy aby na pewno?

 

Cassie początkowo zgadza się z założeniami Społeczeństwa i kiedy poznaje swojego Wybranka, którym okazuje się jej przyjaciel z tej samej Gminy (co jest rzadkością) jest szczęśliwa i wierzy w to, że wszystko jest w porządku. Otrzymuje mikrokartę z informacjami o swoim Wybranku, chociaż przecież bardzo dobrze go zna. Mimo to postanawia sprawdzić kartę, ale przez chwilę zamiast twarzy Xandera widzi twarz zupełnie innego chłopaka, którego również zna - Ky'a. Od temu momentu zaczyna patrzeć na niego nieco inaczej... Wydawać by się mogło, że dalszy ciąg jest do przewidzenia i częściowo tak jest, ale wiele innych wątków bardzo urozmaica tę książkę. Między innymi wewnętrzny bunt, który prowadzi wewnątrz Cassie. Zaczyna też rozumieć postępowanie swojego ojca i słowa dziadka, które usłyszała tuż przed jego śmiercią. Na sam koniec otrzymujemy nieco zaskakujący obrót spraw, ale co najważniejsze Cassie pokazuje, że jest silna, a bardzo lubię takie postacie. Jej osobowość nie jest płaska jak w wielu książkach tego typu. Bunt i siła to słowa, które na pewno ją opisują, ale nie można zapomnieć o poświęceniu. Tak, jest to książka o miłości, ale nie polega ona na wzdychaniu i mówieniu "jaki ty jesteś słodki". To trochę trudniejszy rodzaj miłości, ale chcąc się z tym zapoznać trzeba przeczytać książkę.

 

Zastanawiam się cały czas, czy polecić tę książkę. Z jednej strony jak najbardziej, bo jest ona niesamowita. Pokazuje świat, w którym kiedyś mogą się znaleźć nasze wnuki, bo my raczej tego nie doczekamy, ale czy chcemy dla nich takiego świata? Z drugiej jednak strony jestem zła na zachowanie wydawnictwa, które wydało po polsku tylko pierwszą część i z informacji, które znalazłam, wynika, że nie planują wydać drugiej i trzeciej części. Zatem trzeba będzie je przeczytać w oryginale, ponieważ jestem bardzo ciekawa tego, co będzie dalej. Zatem jest ktoś z Was lubi niebanalne książki młodzieżowe to jak najbardziej polecam.