Życie na innej planecie? Proszę bardzo!

Pamięć Ziemi (Powrót do domu, #1) - Orson Scott Card

Przyznam szczerze, że nigdy nie czytałam żadnej książki Orsona Scotta Carda. "Pamięć Ziemi" to jego pierwsza książka, z którą miałam do czynienia, a którą wybrałam zupełnie przypadkowo w bibliotece (tak, jak już się w jakiejś znajdę to nie potrafię wyjść bez książki). Po opinii znajomego i innych osób spodziewałam się naprawdę dobrej książki. Niestety to chyba nie jej czas i miejsce, ponieważ... No cóż. Nawet nie udało mi się jej skończyć. Kiedyś solennie obiecywałam sobie, że każdą rozpoczętą książkę przeczytam do samego końca, ale jeszcze tyle książek na mnie czeka, że musiałam tę zasadę porzucić. Tak też niestety stało się z "Pamięcią Ziemi".

 

Pierwsze kilkanaście stron wskazywało na to, że książka będzie co najmniej fajna. Czytało się dobrze, z zainteresowaniem, chociaż nie działo się nic szczególnego. Wiadomo, że początek książki, a zwłaszcza serii to swego rodzaju wprowadzenie, które powinno przedstawić chociaż częściowo świat, w którym rozgrywa się dana opowieść. Dwa pierwsze rozdziały naprawdę mi się podobały i byłam przekonana, że wszystko jest na jak najlepszej drodze, ale niestety magia prysła, a książka z ciekawej zrobiła się zwyczajnie nudna. Coś tam się działo, coś tam miało sens i może momentami było ok, ale były to krótkie momenty. Może po prostu to nie czas na taką książkę, która bardzo dokładnie stara się przedstawić zasady panujące na Harmonii, a także proponuje lepiej zapoznać się z tym, kim bądź czym jest Naddusza. Nie mogę powiedzieć, że pomysł nie jest świetny, bo jest! Niestety chyba bardziej wolę książki, gdzie więcej się dzieje, a dokładnych opisów jest mniej. Może to jest też spowodowane okresem, jaki mamy, czyli wakacjami (jako studentka, mam je jeszcze miesiąc :P), kiedy to czytanie książek nieco trudniejszych raczej nie jest dobre. Rok temu również miałam taką sytuację w wakacje, ale po prostu po "Pamięci Ziemi" być może spodziewałam się czegoś lżejszego, a otrzymałam coś innego. Istnieje również szansa, że zwyczajnie książka mi się nie podoba i już.

 

Czy mogę zatem polecić? Myślę, że tak, ALE chyba osobom, które autora już znają lub bardzo chcą poznać, choć być może inna jego pozycja byłaby lepsza na początek. Może ja również mogłam wybrać inną jego książkę jako tę pierwszą, aby lepiej zrozumieć jego styl, a potem zabrać się za "Pamięć Ziemi", ale wyszło trochę inaczej. Nie przekreślam jednak Orsona Scotta Carda i na pewno w przyszłości spróbuję zapoznać się z innym jego dziełem.