Wojny ciąg dalszy

Jutro 2. W pułapce nocy - Anna Gralak, John Marsden

Pierwsza część tej serii naprawdę mnie zachwyciła, bo było w niej wszystko to, co lubię. Niestety część drugą mogę podsumować jednym słowem - rozczarowanie. Po pierwszej części pełnej akcji, skomplikowanych sytuacji, strachu i tego czegoś spodziewałam się, że drugi tom będzie podobny, a tutaj niespodzianka - nastąpiło totalne zwolnienie. Może z jednej strony to dobrze, ponieważ czasami przyda się odsapnąć po jakiejś wielkiej akcji, ale z drugiej strony tę część ratuje ostatnie sto stron książki, gdzie naprawdę zaczyna się w końcu coś dziać.

 

Jeśli chodzi o samą treść to właściwie niewiele mogę powiedzieć, bo głównie nic się nie dzieje oprócz tego, że czasem nasi bohaterowie udają się do miasta, aby zorientować się w sytuacji, czy też wybierają się po jedzenie i inne potrzebne rzeczy, aby odpowiednio zaopatrzyć się na kolejne dni. I do tego wciąż rozmyślają o tym, co było. Po drodze odbywa się jedynie jedna akcja związana ze szpitalem, a potem akcja rozwija się dopiero w momencie, gdy bohaterowie postanawiają ruszyć w inne miejsce niż zazwyczaj w poszukiwaniu ludzi, którym udało się uciec. Czy je odnajdą i co będzie potem dowiecie się z książki, a ja za bardzo nie chcę spoilerować. Właściwie dodam jedynie tyle, że ostatnie sto stron ratuje książkę, bo bez tego to nie wiem, czy miałabym ochotę na kolejną część.

 

Myślałam początkowo, że może napiszę coś więcej na temat tej książki, ale właściwie nie bardzo wiem, co jeszcze było godne uwagi. Najlepiej, jeśli sam przeczytasz i ocenisz, czy warto czytać dalej. Ja wiem, że na pewno jeszcze się nie poddam i trzecią część z pewnością przeczytam, ale niestety nie towarzyszy temu to miłe uczucie, że wręcz nie mogę się doczekać dalszego ciągu. Jestem ciekawa, co będzie dalej, ale to nie to podniecenie co towarzyszyło mi podczas czytania innych serii. Mam jednak nadzieję, że przy trzeciej części będzie lepiej.